tel. 609 401 026 | e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.   yt icon

Free Joomla Modules

Mój Syn był w bardzo złym stanie psychicznym. Był wycofany. Bał się kontaktu z ludźmi. Dobrze czuł się tylko w domu, zamknięty w swoim pokoju. Aż do tego stopnia, że miał nauczanie indywidualne. Nauka szła mu jak po grudzie. Był apatyczny. Nieobecny.

Znalazłam w Internecie Instytut NeuroRozwoju Aleksandry Hawel. Rozpoczęliśmy terapię metodą Tomatisa. Syn właśnie zakończył terapię.

Idzie do szkoły. Zrezygnował z nauczania indywidualnego. Przemek chętnie rozwiązuje zadania matematyczne i uczy się języka angielskiego. Zaczął dostawać dobre oceny.
Najważniejszą rzeczą jest chyba to, że jak to nazywa „czas mu spowolnił”. Mówi, że więcej szczegółów widzi, które mu kiedyś umykały z dnia codziennego. Słucha muzykę i ogląda filmy. Wcześniej tego nie robił, bo przeszkadzały mu dźwięki. Był nadwrażliwy na nie. Jest radośniejszy. Bierze aktywny udział w życiu rodzinnym. Mówi o swoich potrzebach i stanowczo zaznacza, co go denerwuje czy irytuje. Wiem, co się z nim dzieje.
Potrafi w końcu żartować i wygłupiać, jak normalny nastolatek. Umie walczyć ze swoimi słabościami.

Dzień dobry Pani Agnieszko, chciałabym podzielić się wydarzeniem z życia Marcela.

Marcel znalazł się w klasie 4 , większość osób w klasie jest nowa. Wczoraj zgłosił się na przewodniczącego klasy (odważył się) Został z-cą przewodniczącego - różnica głosów -1 . Był taki szczęśliwy. Uczciliśmy to jego ulubionym obiadem - spagetti oraz ciastem - babeczką cytrynową. Jego metamorfoza cały czas trwa. Teraz jesteśmy prawdziwą , kochającą się rodziną , razem jemy śniadania , razem spędzamy czas w domu i na cudownych wyjazdach np. Airshow 2017. Poznajemy jego pasje i sami się nimi zachwycamy. Pozdrawiam serdecznie.

Na pewno zauważyłem, ze o wiele mniej się przejmuję. Np. nie zastanawiam sie juz tak bardzo nad wszelkimi toksynami w moim otoczeniu, glownie jedzeniu. Tzn. nie mysle juz tyle o tym, że tam jeszcze na pewno coś jest. Nawet jesli jest to bardziej ufam swojemu ciału, ze potrafi sobie z tym poradzić  :)

Jeśli chodzi o sen to zasypia mi sie calkiem nieźle. Z wstawaniem jeszcze nie ma szału. Ale to nic  :)

Jestem również super wdzięczny za technikę wchodzenia w matryce serca. Jeszcze z nią eksperymentowalem i jest to przemiła sprawa. Dzięki niej o wiele lepiej czuję swoją energię i lepiej radzę sobie z akceptowaniem i transfornowaniem negatywnych uczuć. 
Ale najwieksze wrazenie, coś co powoduje, ze absolutnie i bez wątpienia cieszę się z tego, że skorzystałem z Pani pomocy jest fakt, ze nauczyłem się pewnej umiejetnosci. 
Gdy zaczalem czuć i harmonizować swoją energię, gdy przestałem odczuwać tyle lęków dotyczących możliwosci mojego ciała oraz gdy namierzyłem poczucie wstydu i kilka innych negatywnych programów dotyczących sfery seksualnej to okazało się, ot tak, po prostu, ze potrafię bez większego wysiłku przeżywać orgazm całym cialem, bez wytrysku. No, powiem szczerze, tego się absolutnie nie spodziewałem. Myślałem potem, że może sobie wkręcam. Ale minęło trochę czasu i wciąż to potrafię. Niesamowite. To uczucie, gdy energia rozlewa się po całym ciele może trwać naprawdę długo. 
No i mam to. Umiem tak zrobić. Bardzo ciekawe ze mój mózg uznał tę umiejętność za priorytetową  ;)

Dziękuje bardzo, a jeśli pojawią się nowe supermoce albo coś sobie przypomnę to nie omieszkam napisac  :) 

(Piotr 30 lat)

Po przebytej chorobie nowotworowej (rak piersi) chemio-, radioterapia, mastektomia w moim życiu zapanował wielki chaos, lęk , stany depresyjne. Szukałam pomocy ,stosując różne techniki terapeutyczne, a było ich wiele pomagały chwilowo. Głębokie przygnębienie i strach trzymały mnie mocno
w swoich kleszczach. Żyłam w jakimś matriksie : Gonitwa myśli i chaos tworzyły bałagan wewnętrzny i zewnętrzny. Robiłam 10 rzeczy na raz bez ładu i składu.
Szukałam pomocy jak z tego obłędu wyjść i znalazłam wreszcie metodę Biofeedback, która dawała nadzieję, że mi pomoże. Okazało się, że nie muszę nigdzie wyjeżdżać , bo jest prowadzona w naszym mieście w Elblągu.
Jak najszybciej skontaktowałam się z prowadzącą, wspaniałą Olą która zaopiekowała się mną, wytłumaczyła i poprowadziła terapię . Z każdym treningiem czułam sie lepiej ,
Byłam bardziej otwarta, pewna siebie, strach, lęk powoli ustępował i przemieniał się w radość życia i opanowanie .
Teraz łatwiej się koncentruję dłużej skupiam uwagę .
Nabrałam dystansu do wielu spraw, które wcześniej były dla mnie niezwykle stresogenne.
Jestem wewnętrznie wyciszona ,zmotywowana do życia w pełni harmonii, pokoju w sercu i miłości do siebie i ludzi.

Kocham życie i idę do przodu z uśmiechem.

Wszystkim paniom terapeutkom a szczególnie pani Agnieszce serdecznie i gorąco dziękuję za ciepło, dobroć, życzliwość i profesjonalizm...

(Krystyna 62 lata) 

Kilka lat temu, w bardzo dramatycznym dla mnie okresie życia, będąc w totalnej rozpaczy i depresji skorzystałam z pomocy mojej przyjaciółki Aleksandry Hawel, która właśnie zakładała gabinet logopedyczny i zakupiła wspaniałe narzędzie do treningu mózgu jakim jest EEG Biofeedback...Można powiedzieć, że testowałyśmy to narzędzie na mnie...gdzie nie chodziło o poprawę pamięci, koncentracji itd...tylko o dużo, dużo więcej....mój stan był dramatyczny, nie chciało mi się żyć, lęk trzymał mnie za gardło całymi dniami, płakałam bez przerwy i nie widziałam żadnego światełka w tunelu mimo wielu technik, metod i możliwości pracy ze sobą jakie już znałam i stosowałam. 
Wiedziałam, że coś tam to mi pewnie zrobi, skoro reguluje funkcjonowanie fal mózgowych, że pewnie parametry się poprawią itd..ale jakoś nie łączyłam tego z możliwością poprawy samopoczucia.....Okazało się już po kilku treningach, że jednak....Jakież było moje zdziwienie i ogromna ulga, że któregoś pięknego dnia obudziłam się bez tego trzymającego mnie za gardło lęku, bez przytłaczającego i bolesnego ucisku paniki w splocie słonecznym i bez dramatycznego dialogu w głowie pt.o Jezu trzeba znowu wstać i żyć....
Od tamtej pory było już tylko lepiej.....oczywiście sytuacja w moim życiu wtedy się nie zmieniła...zmieniłam się JA...moje reakcje, moje samopoczucie, moje podejście do tego co się działo...ogromna ulga przede wszystkim, niezwykle znacząca poprawa samopoczucia, o niebo lepszy nastrój, rozluźnienie w ciele, więcej spokoju i wyciszenia w tym co było nadal trudne...nawet jak napływała fala lęku czy stresu pt "co dalej"...to nie trzymala mnie jak wczesniej całymi dniami że aż ciało dygotało i było spięte...tylko po chwili puszczało i z głowy i z ciała...ciało przestało tak spinać w sobie te wszystkie stresy, odpuściło bardzo dużo napięć i trudne emocje przypływały coraz mniej intensywniej..coraz spokojnie i szybciej odchodziły....lepiej oddychałam, zaczęłam spokojniej spać...regenerować się..nabrałam dystansu, zaczęłam wychodzić z domu i z czasem znowu cieszyć się życiem.
Zmieniłam swoje życie, sposób myślenia i reagowania na to co trudne niebywale. Już wcześniej byłam po wielu warsztatach rozwoju osobistego, pracy z ciałem, oddechem, medytacjach itd....to wszystko jest cudowne i działało także zapewne, wiele mi wniosło i nauczyło.......jednak zdecydowanie najskuteczniej zadziałała na mnie terapia Biofeedbackiem....a skutki tych treningów odkrywałam w sobie jeszcze długo po jej zakończeniu np.pozbycie się kompulsji...większa pewność siebie, możliwość wystąpienia przed publicznością gdzie wcześniej nie było mowy żebym wypowiadała się w większej grupie osób a co mówić żeby ze sceny..mniejsza trema...opanowanie itd.
To narzędzie tak mnie zachwyciło, że od 2 lat sama jestem trenerem Biofeedbacku i gorąco, z czystym sumieniem polecam tą metodę wszystkim którzy potrzebują wsparcia, zwłaszcza będąc w trudnej sytuacji w życiu...właśnie wtedy trzeba koniecznie sięgnąć po pomoc....ratować się...wspierać...bo z każdej sytuacji jest wyjście, tylko będąc w rozpaczy nie zawsze jesteśmy w stanie je zobaczyć.

Wszystkim w trudnej sytuacji życiowej życzę ufności, że jest wyjście...światełka w tunelu świecącego coraz bliżej i jaśniej...wyciągniętej, pomocnej dłoni i odwagi aby ją chwycić.

 Aleksandra Hawel - Ty wiesz, jak ja ci mocno dziękuję za tamten gest <3 i za to że Jesteś i że teraz mogę to robić i nieść dalej razem z tobą.

Radości życia Wam życzę!

Zainteresowany? Chcesz wiedzieć więcej?

skontaktuj się z nami już teraz

Copyright © 2016 Instytut NeuroRozwoju - Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie zawartości serwisu lub jej części bez pisemnej zgody właścicieli serwisu jest zabronione | RODO | Cookies

Ta strona używa ciasteczek, dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Brak zmian w ustawieniach przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie. Polityka cookies

Our website is protected by DMC Firewall!